(nie)Solidarni 2010?

Lubisz manipulatorskie dokumenty, w których dużo uwagi poświęca się manipulacjom? Uwielbiasz wysłuchiwać grupę rozhisteryzowanych ludzi, którzy w jednej chwili jednomyślnie poczuli pewien obywatelski obowiązek, jaki ciąży na nich jako Polakach? Chcesz dowiedzieć się, dlaczego o prezydencie mówiono w mediach tak, jak mówiono? Nie chcesz przegapić kolejnej okazji żeby odkryć jedność łączącą rodaków? W takim razie zapraszam do obejrzenia dokumentu “Solidarnie 2010″ – 90 minut rozpaczania nad śmiercią prezydenta, poszukiwaniu przyczyn jego śmierci i wskazywaniu winnych. O wielkim patriotyźmie tragicznie zmarłego i zebranych pod pałacem prezydenckim, jak również o niższości wszystkich którzy mieli odmienny pogląd.

Z jednej strony mamy wspomnienia wspaniałego prezydenta.  Prawdziwy Polak, Patriota i Prezydent.  Zawsze skromny, szczery i życzliwy. Niestety ciężka była jego prezydentura – ciąglę zaszczuty przez opozycję, obsmarowywany z błotem przez media, które starały się wyszukiwać jedynie tego, co można by było użyć do jego ośmieszenia i przedstawienia go w złym świetle, nie zaś jako męża stanu i obrońcy kraju. Być może to prawda i naprawdę był naprawdę ciepłym i pogodnym człowiekiem, jednak czy takiemu człowiekowi przystoi zwracać się do bliźnich słowami “spieprzaj dziadu” tudzież “małpa w czerwonym”? No ale nic to, każdemu przecież może się słówko wymsknąć, tak samo jak każdy czasem zrobi jakąś minę, w której wygląda jak głupek.

Tyle słów zostało wypowiedzianych o tym, jak to wydarzenie powinno połączyć i zjednoczyć nasz kraj. Ludzie przepraszali zmarłego za to, iż nie interweniowali gdy ten był oczerniany przez resztę sceny politycznej i przez media. Wielokrotnie wspomniano Palikota, Tuska, Komorowskiego i innych, którzy negatywnie wypowiadali się o Lechu Kaczyńskim i o PiSie, co zebrani ludzie wyraźnie mieli im to za złe. Nie oszczędzono też manipulatorskich telewizji, prasy i nawet serwisów internetowych, które spośród wszystkich robionych zdjęć wybierali jedynie te, z których można było się pośmiać albo podrwić. Zarzucając im, że nie informują należycie, że wypaczają obraz rzeczywistości wykreowany przez nich samych, nie zaś obiektywny. Całe szczęście, że ludzie w końcu to dostrzegli, lecz czy coś z tego wyniknie – śmiem wątpić. Już niejednokrotnie jako naród mieliśmy czas na refleksje, z których nic nie wynikło, więc raczej nie będzie też tak tym razem.

Przyznaję teraz szczerze – nie byłem w stanie obejrzeć więcej, niż połowy tego “dokumentu”, z którego wręcz bije to, co wyłaziło przez cały żałobny tydzień na każdym miejscu, czyli zaślepiający rozsądek patriotyzm, który nie polega na zjednoczeniu się dla dobra nas wszystkich. Jakiś człowiek powiedział “nie jesteśmy stadem cieląt, które się prowadzi do rzeźni” i miał rację. Nie potrzebujemy nikogo do prowadzenia, sami w masochistycznych wręcz zapędach kładziemy własne głowy pod topór. Nie twierdzę, że w tym dokumencie nie padło ani jedno mądre stwierdzenie, bo mimo wszystko w paru sprawach przyznałbym tym ludziom rację. Zabrakło w tym wszystkim jednak rozsądku, który został zastąpiony pokazem histerii i poczucia obowiązku. Człowiek łkający przed kamerą o tym, jak to wcześniej wstydził się przyznawać do bycia polakiem to idealny obraz naszego społeczeństwa – na codzień przedstawiamy Polskę i Polaków jako wioskę wschodu, w czasie gdy stanie się coś złego niczym za dotknięciem magicznej różdzki odżywa skrywane głęboko poczucie patriotyzmu i przynależności do kraju. Ale masowa histeria powoli mija i każdy wraca do swoich dawnych nawyków i przyzwyczajeń, zapominając o jedności.

Jedna odpowiedź na „(nie)Solidarni 2010?

  1. Anonim pisze:

    Co tu dużo mówić. Ten film dokumentalny to najzwyklejsza propaganda, rodem z PRL.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.